O autorze
Pedagog mediów, medioznawca, badacz, nauczyciel akademicki, poeta. Przez 11 lat związany z Pracownią Edukacji Medialnej Uniwersytetu Gdańskiego (pracował naukowo w strukturach Wydziału Nauk Społecznych). Obecnie związany z Akademią Marynarki Wojennej i Wyższą Szkołą Komunikacji Społecznej (prowadzi wykłady z dziennikarstwa internetowego i technologii informacyjnych mediów). Twórca serwisu "Edukacja i Media". Stypendysta Ministra Edukacji Narodowej (2000). Wyróżniony w konkursie "Czerwona Róża" na najlepszego studenta Trójmiasta (1999). Były nauczyciel informatyki w gdańskich szkołach. Członek zespołów badawczych, m.in. zespołu realizującego projekt "Dzieci sieci - kompetencje komunikacyjne najmłodszych" i "Dzieci sieci 2.0 - kompetencje komunikacyjne młodych" (granty MKiDN). Najnowszy projekt: "Młodzież i Internet. Tożsamość w kulturze cyfrowej" (kierownik badania). Pracuje w zespole realizującym grant w ramach projektu Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. Współpracuje bądź współpracował z: Pracownią Pytań Granicznych UAM (w ramach projektu Wnętrzności systemu. Ludzie i instytucje w krytycznej diagnozie seriali "The Wire" i "Treme"), Wirtualną Polską (ekspert w serwisie "Szkoła"), Narodowym Instytutem Audiowizualnym, Ministerstwem Edukacji Narodowej (w ramach Rady ds. Informatyzacji Edukacji), Fundacją Nowoczesna Polska (w zespole ekspertów projektu "Cyfrowa Przyszłość" i "Edukacja medialna"), Narodowym Centrum Kultury, Krytyką Polityczną (prowadzi warsztaty dla gimnazjalistów Web-Aktywni-Kolektywni). Członek Association of Internet Researchers i Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego. Kwestie związane ze współczesnym pejzażem medialnym komentował m.in. w Gazecie Wyborczej, Newsweeku, Polska the Times, Tygodniku Powszechnym, TVP, TVN, Polskim Radiu, Radiu Zet, Radiu Plus. Autor tomiku poezji "Mózg elektronowy 2.0" (2012) i zbioru "Na nowym". Tata 10-letniej Julki i 5-letniej Tosi.
Kontakt: muszynski.damian@gmail.com

Uczmy myśleć, ale nie za pomocą kar

Nie wiem co zrobić - tu i teraz - aby tragedia, podobna do tej w Kamieniu Pomorskim, już się nie wydarzyła. Nie mam recepty na pijanych kierowców, a na pewno nie dysponuję prostymi pomysłami, które wsiadaniu za kółko po alkoholu by zapobiegły. Jednego jestem jednak pewien - liczba prowadzących auto po pijaku nie zmniejszy się za sprawą zaostrzenia kar.

Jestem zszokowany tym, co wydarzyło się w Kamieniu Pomorskim, choć przyznam, że nie miałem złudzeń. Byłem (jestem) przekonany, że w sylwestrowo - noworocznym okresie za kierownicę wsiądzie tysiące osób będących pod wpływem alkoholu. Nie każdy z nich wpadnie podczas policyjnej kontroli, nie każdy spowoduje wypadek, w którym zginą bogu ducha winni ludzie.



Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, aby powiązać stan po spożyciu alkoholu z konsekwencjami prowadzenia pojazdu mechanicznego będąc pod jego wpływem. 26-latek, który zabił 6 osób miał 2 promile alkoholu we krwi. Co to oznacza? Młody człowiek miał zapewne zaburzenia mowy (bełkotliwość), wyraźne spowolnienie i zaburzenia równowagi (chód na szerokiej podstawie, chwianie i przewracanie się), wzmożoną senność, znacznie obniżoną zdolność do kontroli własnych zachowań. W większości takich przypadków trudno jest mówić o jakimkolwiek prawidłowym samodzielnym działaniu i wykonywaniu skoordynowanych ruchów. Co więc robiła pasażerka, która wsiadła ze sprawcą wypadku do jego auta? Dlaczego nie reagowała?

Przeczytałem przed chwilą demagogiczną wypowiedź Superniani. Szarża za szarżą! 12 lat więzienia za taki czyn - nie!, krzyczy Pani Niania. 12 lat - owszem, ale za każdą zabitą osobę! Generowaniu ruchu w obrębie bloga taka wypowiedź sprzyja, ale nie wnosi żadnej znaczącej propozycji w sprawie dyskusji o pijanych kierowcach na drogach.

Jestem przekonany, że jedynym sensownym rozwiązaniem kwestii jeżdżących na "podwójnym gazie" jest długofalowo zaprojektowany program edukacji. Choć zdaję sobie sprawę, że mówienie o zaostrzeniu kar za jazdę po pijaku - szczególnie chwilę po tragicznym wydarzeniu - kusi populistów.

Proponuję - nie rozmawiajmy o wsadzaniu nietrzeźwych kierujących za kraty - choć jest oczywiste, że powinni oni spędzić w celi długie lata. Pomyślmy o dobrze zaprojektowanej ścieżce edukacji drogowej i profilaktyki uzależnień. Efektów nie będzie widać od razu, ale będą trwałe i długoletnie.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...