Podsumowanie roku. Bywało gorąco

To był dobry blogowy czas w NaTemat. Drugi rok publikowania w serwisie obfitował różnorodnością podejmowanych tematów. Starałem się omawiać kwestie mediów, edukacji i edukacji medialnej, ale pojawiło się w tym roku również kilka tekstów bardzo osobistych lub takich, przy pomocy których komentowałem sprawy ważkie społecznie i interesujące kulturowo - mam nadzieję nie tylko dla mnie.

W 2013 roku opublikowałem w serwisie NaTemat czterdzieści wpisów. Starałem trzymać się zasady systematyczności - udało mi się prezentować średnio trzy teksty miesięcznie. Mój blog mieści się w grupie najchętniej odwiedzanych blogów NaTematowych.



Wiele moich tekstów wywołało w tym roku spore poruszenie. Wspomnę chociażby o mojej ocenie Ogólnopolskiego Zjazdu Pedagogicznego czy też podsumowaniu Blog Forum Gdańsk (ze świetnym rysunkiem Tomka Sysło - dziękuję!)

Za znaczące tegoroczne teksty uznaję wpisy o genderowym uwikłaniu informatyki i matematyki, Goffmanowskiej interpretacji zmian na rynku pracy wśród nauczycieli (Czy nauczyciel informatyki może pracować w żłobku? Czytając Ervinga Goffmana) oraz dwa teksty o cyfrowych tubylcach. Poruszałem również w wielu wpisach - i tutaj raczej nie zaskoczyłem moich wiernych czytelników - problematykę społecznej tożsamości ery cyfrowej.

Wśród komentujących moje wpisy byli m.in. pani posłanka Katarzyna Hall, pani Joanna Berdzik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, przewodniczący Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN, prof. dr hab. Bogusław Śliwerski czy też prof. dr hab. Tomasz Szkudlarek z Uniwersytetu Gdańskiego. Z uwagi na oczywiste ograniczenia nie wspomnę w tym miejscu wielu o osobach, które prezentowały swoje wypowiedzi, a które wpływały na jakość prowadzonej dyskusji pod wpisami. Bardzo Wam Wszystkim dziękuję!

W listopadzie i w grudniu wziąłem udział w konkursie na najlepszy gdański blog i - co było sporą niespodzianką dla mnie - znalazłem się w pierwszej dwudziestce najchętniej czytanych blogów Blog of Gdańsk. Jestem bardzo wdzięczny Wszystkim, którzy oddali głos "na mnie".

Nie mogę nie wspomnieć również o tegorocznej zmianie zdjęcia profilowego. Widzicie mnie takiego, jakim jestem dzięki Lilianie Morawskiej. Zaglądajcie na stronę fotografki!

Kolejny rok? Będzie sporo zmian. Moje miejsce w serwisie NaTemat stanie się przestrzenią, w której prezentował będę zdecydowanie więcej treści natury "ogólnej". Nie znaczy to jednak, że blog przestanie być związany z problematyką mediów i edukacji. Jednakże specjalistyczne wpisy i materiały będę umieszczał w nowym miejscu w sieci, którego premiera już niebawem!

Czekajcie na kolejny, noworoczny wpis w NaTemat. Do zobaczenia!

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...